Czy bańki to przeżytek?

Wielokrotnie przekonaliśmy się, że rozwiązania wymyślone przez naszych rodziców i dziadków ciągle nie tracą na wartości. Tak jest i w przypadku baniek stawianych przy poważniejszych przeziębieniach. Zmieniło się tyle, że bańki nie muszą być ogrzewane płomieniem, co grozić może poparzeniem przy niewprawnym stawianiu. Teraz można kupić bańki chińskie bezogniowe, które powodują powstanie krwiaka na skórze dzięki wykorzystaniu podciśnienia generowanego poprzez odkształcającą się gumę bańki. Dlaczego bańki w ogóle mają pozytywny wpływ na układ odporności? W miejscu wytworzenia się krwiaka zbierają się bowiem komórki odpowiedzialne za „utrzymanie porządku w organizmie”, ich zadaniem jest usunięcie krwi znajdującej się poza naczyniami. Związana z tym pełna mobilizacja stymuluje układ odpornościowy, a jego zwiększona aktywność ułatwia walkę z mikroorganizmami powodującymi infekcję. Dlatego niektórzy lekarze nawet dziś, kiedy mamy cały arsenał antybiotyków, polecają bańki, jako naturalny sposób radzenia sobie z chorobą. Jest to korzystne także z innego punktu widzenia – bakterie tak prędko mutują i w związku z tym uodparniają się na działanie antybiotyków coraz to nowszych generacji, że niedługo może się okazać, iż wytrącono nam z ręki najlepszą broń, jaką dysponowaliśmy do tej pory w walce z infekcjami.

Both comments and pings are currently closed.