1

2

3

4

5

 

Nosicielstwo wirusa HIV

Jeżeli mówimy o nosicielstwie wirusa HIV musimy rozgraniczyć nosicielstwo a chorobę AIDS. U nosiciela nie ma jeszcze objawów choroby AIDS, za nim się rozwinie choroba często jest to wieloletni okres czasu. Pierwsze zakażenie w Polsce stwierdzono w 1985 roku, a pierwszy zgon nastąpił rok później. Do zakażenia dochodzi drogą płciową, parenteralną, czyli poprzez przetoczenie krwi, preparatów krwiopochodnych, osocza itd. przeszczepy, sztuczne zapłodnienie oraz używanie zakażonych igieł, strzykawek i narzędzi oraz drogą wertykalną na drodze matka – dziecko. W przypadku zakażenia dziecka może dojść już w czasie ciąży, porodu a nawet karmienia piersią. Stąd bezwzględny zakaz karmienia piersią matek nosicielek. Nawet do 85% zakażeń dochodzi poprze kontakty seksualne. Najbardziej narażeni na zakażenia są osoby odbywające stosunki analne oraz osoby często zmieniające partnerów seksualnych. Również im bardziej zaawansowana choroba Aids tym ryzyko zakażenia jest znacznie wyższe. W przypadku HIV materiałem zakaźnym jest krew, tkanki, płynu ustrojowe taki jak – nasienie, wydzielina z pochwy i wszystkie inne płyny ustrojowe z domieszką krwi. Potencjalnie zakaźnymi mogą być: płyn mózgowo – rdzeniowy, opłucnowy, owodniowy, stawowy, osierdziowy i otrzewnowy. Natomiast nie zakaźne są: ślina, łzy, pot, mocz, kał. Należy pamiętać o tym, że każda domieszka krwi do materiału niezakaźnego zmienia sytuację.

Zagrożenie ze strony kleszczy – borelioza

Okres wiosenny i letni, a już w szczególności jesienny, gdy dopisuje pogoda, to czas leśnych spacerów. Wiosną podziwiamy budzącą się do życia naturę, latem zbieramy jagody, a jesienią wypatrujemy brązowych kapeluszy grzybów. Nie są to jednak jedyne rzeczy, jakie możemy napotkać w lesie. Czyha tam na nas również kleszcz, którego populacja zwiększa się z roku na rok – niektórzy mówią już nawet o globalnej pladze. A dlaczego kleszcz może stanowić tak ogromne zagrożenie? Pajęczaki te są nośnikami chorób takich jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Borelioza to choroba, która dotyka wielu narządów, poprzez doprowadzenie ich do stanu zapalnego. Nieleczona lub leczona niewłaściwie może dawać poważne konsekwencje, nawet w postaci zapalenia opon mózgowych czy śmierci. Choroba z Lyme, bo tak brzmi inna nazwa boreliozy, zaczyna się niepozornie – ot, po usunięciu kleszcza pojawia się w dawnym miejscu jego bytowania tak zwany rumień (różowa plama z charakterystyczną otoczką w tym samym kolorze). Nie dzieje się tak zawsze, ale na szczęście, ma to miejsce w większości przypadków. Już ten objaw powinien nas zaintrygować i zachęcić do odwiedzenia lekarza, jednak, jeżeli postanowimy zwlekać, to kolejnymi objawami będą: bóle stawów, mięśni i objawy grypopodobne. Leczenie boreliozy nie jest trudne i polega na właściwej antybiotykoterapii.

Sprawdzone sposoby na biegunkę

Istnieje kilka uciążliwych, krępujących i dość często dręczących nas dolegliwości. Jedną z takich jest biegunka. W aptece możemy spotkać się z różnego rodzaju proszkami, tabletkami, pigułkami, musującymi granulkami, które rzekomo mają przynosić ulgę. Najczęściej jednak są uciążliwe w stosowaniu (częste przyjmowanie), a i ich skuteczność może pozostawiać wiele do życzenia. Tym, co pomoże z pewnością jest korzeń arcydzięgla (zwany również: dzięglem lekarskim, anielskim zielem, archangielskim korzeniem czy angelika), a więc ziołolecznictwo. W odpowiednich sklepach można zakupić opakowanie suszu z owej rośliny. W celach leczniczych przygotowuje się z niej napar. Taka herbatka nie należy może do najsmaczniejszych, jednak jak mówi stare przysłowie: lekarstwo nie ma smakować. W przypadku biegunki ważna jest także dieta – leki, lekami, ale wszystkiego jeść nie wolno. Należy zrezygnować z owoców i warzy. Najlepiej posilać się dużą ilością ryżu. Nie należy zapominać o nawadnianiu organizmu. Wskazane jest picie dużej ilości wody (ale nie nieprzegotowanej kranówki) oraz herbaty (absolutnie bez cukru). Wszystkie te zalecenia pozwolą na przetrwanie krępującej dolegliwości i szybki powrót do zdrowia. Należy tylko zatkać nos i nie bacząc na codzienne upodobania, zastosować się do wyżej wymienionych wskazówek.

Uzależnienie od nikotyny

Coraz więcej mówi się o szkodliwości palenia i uzależnieniu od nikotyny. Uzależnienie można rozgraniczyć dwojako – jako uzależnienie psychiczne i fizyczne. Uzależnienie psychiczne objawia się głównie poprzez trudne do przezwyciężenia objawy odstawienia środka uzależniającego, w tym przypadku nikotyny zawartej w dymie tytoniowym. Objawy to: apatia, agresja, stany dysforyczne, napady lęku, niepokoju. Uzależnienie fizyczne jest to przymus przyjmowania środka uzależniającego w celu zapobiegnięcia pojawienia się gwałtownych objawów abstynencyjnych. W składzie dymu tytoniowego jest bardzo wiele związków chemicznych, jest ich ponad 2300, najważniejsze z nich to: nikotyna, tlenek węgla, cyjanowodór, smoły dymu tytoniowego, pyły dymu tytoniowego i wiele innych. Ponadto skład dymu tytoniowego zależny jest od kilku czynników, a mianowicie od: rodzaju tytoniu, temperatury żarzenia, typu papierosa, czy z filtrem czy też bez, wilgotności, sposobu zaciągania się, dodatków chemicznych. Palenie tytoniu niesie za sobą wiele groźnych chorób, jak: zwężenie naczyń tętniczych, dusznicy bolesnej, zapalenie oskrzeli, rozedmę płuc, nowotwory płuc, pęcherza moczowego, rak krtani, działa też drażniąco na błonę śluzową powodując choroby przewodu pokarmowego. Przy rzucaniu palenia należy pamiętać, że każdy dzień zbliża do sukcesu, najgorsze są jedynie pierwsze dwa tygodnie.

Gronkowiec złocisty – MRSA

Wiele jest gatunków gronkowca. Grupa ta, obejmuje ponad 30 gatunków i często jest przyczyną zakażeń gronkowcowych oraz zatruć. Chyba najbardziej znanym jest gronkowiec złocisty MRSA, często przedstawiany w gazetach i w mediach. Około 30 do 60 % izolowanych gronkowców to gronkowce oporne na metycylinę, czyli są to nasze MRSA. Całkowita nazwa brzmi Gronkowiec złocisty metycylinooporny w skrócie MRSA. Dlaczego boimy się gronkowca, pewnie, dlatego, że jest trudny do opanowania, kosztowny w leczeniu, szybko się rozprzestrzenia, często skomplikowany w leczeniu ze względy na jego wysoką oporność. Może powodować zakażenia zagrażające życiu. Szczególnie podatni na zakażenia są chorzy operowani o obniżonej odporności, ludzie w podeszłym wieku oraz osoby, u których stosuje się antybiotykoterapię. Już sama antybiotykoterapia, zbyt często stosowana, powoduje eliminację prawidłowej flory fizjologicznej i narastanie lekooporności. Przedłużony pobyt w szpitalu jest również czynnikiem predysponującym do zakażenia gronkowcem. Do zakażenia najczęściej dochodzi poprzez kontakt bezpośredni, zwykle nie przenosi się drogą powietrzną. Aby zapobiegać zakażeniom gronkowcowym należy pamiętać, że najbardziej efektywna metodą rozprzestrzeniania się MRSA jest prawidłowa higiena rąk, gdyż największym wektorem transmisji zakażeń są właśnie dłonie.

Leczenie chorób wirusowych a bakteryjnych

Większość występujących, na co dzień chorób ma swoje podłoże w zakażeniu wirusami bądź bakteriami. Taka grypa na przykład, czy przeziębienie, wywoływane są przez wirusy. Angina, kiła czy tężec, to już sprawka bakterii. Rozróżnienie czynnika etiologicznego jest niezwykle ważne, ponieważ od niego zależy zastosowany sposób leczenia. Czasami jest to dość skomplikowane. Na przykład, jeżeli chodzi o anginę. Może ona rozwijać się na podłożu zarówno wirusowym, jak i bakteryjnym. W dodatku daje podobne objawy do mononukleozy (choroba wirusowa). Zakażenia bakteryjne leczy się za pomocą antybiotyków, jednak te same antybiotyki, niejednokrotnie ratujące życie w przypadku bakteryjnych inwazji, w przypadku zachorowań na tle wirusowym okazują się kompletnie bezskuteczne. Niemniej zwykło się podawać antybiotyki w obu przypadkach – przy chorobach wirusowych osłonowo. Nie zawsze jest to wskazane, ze względu na ciągłe uodparnianie się organizmu na leki, oraz konsekwencje podawania samych antybiotyków. O jakich konsekwencjach mowa? Ludzki organizm to siedlisko różnorodnych bakterii, niektóre są ważne dla naszego organizmu, wręcz niezbędne. Antybiotyki nie działają jednak wybiórczo i uśmiercają każdy drobnoustrój bez wyjątku. To może osłabić organizm i doprowadzić do kolonizacji wirusowej. A jak leczy się tak zwane wirusówki? Wyłącznie objawowo.

Kiedy dziecku grozi Zespół Downa?

Kiedy para decyduje się na posiadanie dziecka, zależy jej na tym, aby urodziło się zdrowe. Zapewnić może to, oczywiście, odpowiednia opieka prenatalna, odpowiednie odżywianie się matki i rezygnacja z używek w postaci narkotyków, alkoholu i papierosów. Czasami jednak nawet najlepsza opieka, czy najdokładniej zaplanowana dieta nawet jeszcze przed poczęciem, może nie uchronić rozwijającego się płodu przed zmianami genetycznymi, na przykład chorobą zwaną Zespołem Downa (wcześniej również mongolizmem). Do tej pory nie zbadano bezpośredniej przyczyny występowania owych zmian genetycznych. Wiadomo jednak, że prawdopodobieństwo urodzenia dziecka obarczonego tym schorzeniem rośnie wraz z wiekiem matki. Kobiety po czterdziestym roku życia, zaliczają się do grupy, w której problem ten dotyka jedną na sto ciężarnych albo nawet częściej. Szacuje się, że w przypadku czterdziestodziewięcioletniej kobiety, szansa na urodzenie dziecka z ta zmianą genetyczną to problem występowania u jednej na osiem kobiet. Bez znaczenia, w przypadku wystąpienia Zespołu Downa, jest kolor skóry bądź rasa. Schorzenia tego nie można wyleczyć, z resztą w pewien sposób nie jest to choroba, a jedynie odmienny przebieg rozwoju – obarczony, oczywiście swoimi konsekwencjami, ale jednak przebieg rozwoju. Niemniej opieka nad dzieckiem z Zespołem Downa wymaga szczególnej uwagi.

Związek zębów z chorobami serca

Rzadko jesteśmy świadomi faktu, że nasz organizm i wszystkie jego elementy są od siebie ściśle zależne i mogą na siebie wpływać. Oczywiście, za naturalne przyjmujemy na przykład przeniesienie zakażenia grzybicą ze stóp na dłonie, jednak w przypadku chorób zębów i serca, nie dostrzegamy powiązania. Błąd! Zaniedbane zęby mogą być przyczyną problemów sercowych (i nie chodzi tu o związki międzyludzkie). Zresztą nie tylko. Tak zwane zepsute zęby mogą mieć negatywny wpływ również na inne narządy ludzkiego ciała. A jak to się dzieje? Wszystkiemu winne jest zakażenie odogniskowe. Oznacza to, że z pomocą odpowiednich układów ludzkiego organizmu (na przykład z pomocą układu krwionośnego, a więc żył i tętnic), czynnik etiologiczny odpowiedzialny np. za zapalenie bakteryjne dziąsła, rozprzestrzenia się po organizmie i delikatnie mówiąc, sieje spustoszenie. Co więc może być ogniskiem dalszej infekcji, jeżeli chodzi o choroby ulokowane w jamie ustnej? Mogą być to: zęby leczone, ale leczone nieprawidłowo bądź nieprawidłowo wypełnione po leczeniu kanałowym; zęby dotknięte zapaleniem miazgi lub z jej zgorzelą; zęby z utrudnioną możliwością wyrzynania się – na przykład z powodu zbyt małej szczęki; zapalenie dziąseł, przyzębia lub tak zwane kieszonki. Aby uchronić się przed tymi schorzeniami, należy korzystać z usług dentysty przynajmniej raz na pół roku.

Nadczynność a niedoczynność tarczycy

Istnieją choroby niewywoływane przez czynniki chorobotwórcze, a których źródłem są nasze własne części ciała. Dość często buntują się nasze gruczoły dokrewne, odpowiadające za wydzielanie hormonów. Takim gruczołem jest również tarczyca, ulokowana zaraz pod krtanią. Zaburzenia w obrębie pracy tarczycy można podzielić na dwie kategorie: nadczynność i niedoczynność. Nadczynność, jak wskazuje sama nazwa, dotyczy produkcji zbyt wysokiego stężenia hormonów. Do objawów tegoż schorzenia zaliczyć można: uczucie osłabienia, zdenerwowanie, zaniepokojenie, wrażenie nieustającego gorąca, utrata masy ciała, kołatanie serca, drżące ręce, niewydolność oddechowa, czy, w przypadku kobiet, zanik bądź nieregularne miesiączki. Problemy z nadczynnością tarczycy dotykają najczęściej kobiet między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia i są powiązane z wystąpieniem innej choroby zwanej chorobą Gravesa-Basedowa. Niedoczynność tarczycy objawia się poprzez: przemęczenie, uczucie senności, osłabienie, problemy z koncentracją oraz zaburzenia pamięci, wrażenie przemarznięcia – nieustające uczucie chłodu, przesuszona skóra, bladość, skłonność do rogowacenia naskórka, problemy z oddawaniem stolca, a także znaczny przyrost masy ciała. Niedoczynność wiąże się najczęściej z chorobą Hashimoto i dotyka kobiet przechodzących burze hormonalne, jak ciąża czy menopauza.

Właściwa dieta cukrzycowa

Stosowanie odpowiedniej diety jest ważne właściwie dla każdego. Dla diabetyków, a więc osób chorych na cukrzycę, jest to jednak szczególnie ważne. Właściwie zbilansowane posiłki mogą poprawić stan chorego i poprawić jego komfort życiowy – niewłaściwy sposób odżywianie z adekwatną siłą pogorszyć. Osoby borykające się z problem cukrzycy są szczególnie narażone na chorobliwy przyrost masy ciała. Budując codzienny jadłospis z pewnością musimy zrezygnować z alkoholu, słodzonych napojów, wszelkiego rodzaju ciasteczek, czekoladek i innych słodkości, a nawet ograniczyć owoce (ograniczyć nie znaczy zupełnie wyeliminować, to ważne). W przypadku pragnienia powinniśmy sięgać po wodę lub niesłodzoną herbatę (tutaj mamy bardzo szeroki wybór – od zwykłej czarnej, przez białą i zieloną po kwiatowe i owocowe). Zamiast pałaszowania słodkości, możemy wprowadzić do naszego codziennego jadłospisu warzywa – marchewka czy groszek są bardzo słodkie, szczególnie dla osób niesięgających po klasyczne słodkości czy cukier. Tym, co osobom choroby na cukrzyce jest zalecane, są ciemne pieczywo oraz przetwory mleczne. Naturalny jogurt to idealny sposób na rozpoczęcie dnia. Spożywane mięsa nie powinny należeć do grupy zbyt ciężkich i tłustych, natomiast, jeżeli chodzi o ryby nie istnieją żadne reguły zakazujące lub ograniczające ich spożywanie.